czwartek, 31 marca 2016

WYPRAWKA DO SZPITLA DLA MAMY I DZIECKA czyli Pola szykuje się do porodu...

Zacznę od wytłumaczenia się odnośnie mojej trochę przydługiej przerwy w blogowaniu...
Niedługo zostanę mamą. Ponieważ moja ciąża do najłatwiejszych nie należała i na większość ciażowych tygodni położyła mnie do łóżka... niemożność tworzenia postów stała się niestety rzeczą oczywistą....

Dzisiaj pierwszy post z cyklu "ciążowych". Przedstawię Wam w nim swoje spojrzenie na szpitalną wyprawkę dla mamy i malucha. Wiem, że w sieci już jest tego typu spisów "co ze sobą warto zabrać" całkiem sporo... ale może moje "świeże" spojrzenie przyda się którejś z przyszłych mam. Poza tym mam za sobą już tygodniowy pobyt w szpitalu, więc zdążyłam się już trochę rozeznać w szpitalnych "zwyczajach".

Od razu wyjaśnię, że nie sugeruję się dostępną na stronie szpitala listą (co poleca większość przyszłych mam), ponieważ wiem, że życie lubi zaskakiwać i wolę być przygotowana na wszelką ewentualność  tj. na przykład - na odesłanie do innej placówki, w której lista rzeczy wskazanych do porodu może być zupełnie inna.

Niektóre rzeczy biorę być może trochę na wyrost... ale wolę czuć się bezpiecznie i nie ganiać później męża w gorączkowym poszukiwaniu np. laktatora czy osłonek na brodawki sutkowe...

Inne rzeczy będą czekać w domu, zapakowane w woreczki itp., żeby w razie czego mąż szybko odnalazł wszystko, co potrzeba i podrzucił, jeśli zaistnieje taka potrzeba.
Wiem, co piszę. Nieoczekiwany pobyt w szpitalu sprawił, że już wiem jak  ważna jest  właściwa organizacja. Inaczej czekają nas długie rozmowy telefoniczne z instruktażem, gdzie czego szukać i jak to wygląda: ).

ZWERYFIKOWANA PO PORODZIE LISTA DOSTĘPNA JEST TUTAJ





DLA MAMY


  • Dokumentacja i wyniki badań  
  1. Dowód osobisty, dokumentacja medyczna z okresu ciąży, grupa krwi (oryginał)
  2. Ja zabieram  ze sobą również moj "dzienniczek pomiarów cukru"  ze względu na cukrzycę ciążową.

  • Artykuły kosmetyczne i higieniczne:
  1. Podkłady poporodowe - ja wybrałam podkłady firmy bella i aborygen, zabieram ze sobą 2 opakowania czyli łącznie 20 szt. 
  2. Podkłady zabezpieczające na łożko itp. - kupiłam podkłady firmy seni w rozmiarze 90x60 oraz opakowanie biedronkowych podkładów do przewijania dzieci w rozmiarze 60x60. Moj szpital ich nie wymaga ale wolę zabrać ze sobą. Jeśli okażą się zbędne, to mąż zaraz po porodzie je zabierze.
  3. Kilka zwykłych podpasek w dużym rozmiarze nocnym  (nie wiem czy się przydadzą, ale nie zajmują zbyt wiele miejsca a może użyję ich w dniu wyjścia)
  4. Majtki siateczkowe (zabieram ze sobą również majtki bawełniane)
  5. Wkładki laktacyjne
  6. Kosmetyki - szczoteczka i pasta do zębów, żel pod prysznic, chusteczki do demakijazu (do odświeżania twarzy), woda termalna, szampon i suchy szampon do włosów, antyperspirant, kilka próbek z podkładem, korektor, miniaturka tuszu do rzęs (być może nic z tego nie użyje ale chcę mieć przy sobie), jednorazowe golarki, kilka patyczków do uszu i płatków kosmetycznych, szczotka do włosów, chusteczki do higieny intymnej. Wszystko zapakowane w jedną kosmetyczkę.
  7. Maść do brodawek - bepanthen.
  8. Nakładki higieniczne na sedes - tutaj komentarz chyba nie jest potrzebny :)
  9. Tantum rosa do pielęgnacji krocza po porodzie. 

  • Odzież:
  1. Szlafrok - ja wybrałam cienki, bawełniany
  2. Koszule do karmienia - 2 szt., rozpinane z przodu, w ciemnym kolorze. Powiem Wam szczerze, że nie rozumiem tego trendu szycia jasnych koszul dla matek karmiących - bałabym się w nie odziać podczas zwykłego okresu a co dopiero w czasie połogu. 
  3. Ciemna koszula do porodu - wygrzebana gdzieś z szafy i przeznaczona na tzw. "zmarnowanie"
  4. Bielizna (majtki bawełniane, biustonosze do karmienia 2 szt., skarpetki)
  5. Klapki pod prysznic i jakieś do chodzenia po oddziale 
  6. Ręczniki. Ja osobiście polecam te szybkoschnące - sportowe z mikrofibry. W szpitalu ciężko jest wysuszyć ręcznik bo najzwyczajniej w świecie nie ma go na czym rozwiesić.
  7. Odzież na wyjście - wolę mieć przygotowaną już wcześniej 

  • Inne:
  1. Kubek, talerzyk, sztućce. Tak, sztućce trzeba koniecznie mieć swoje bo inaczej czeka nas głodówka.
  2. Glukometr (z powodu wspomnianej cukrzycy ciążowej)
  3. Woda mineralna
  4. Landrynki, cukierki itp
  5. Ręczny laktator - wybrałam canpol easy start. Długo się zastanawiałam nad tym, czy go w ogóle kupować na obecnym etapie ciąży. Stwierdziłam jednak, że będę się czuła bezpieczniej w razie wystąpienia nawału a później może z czasem się przyda jeśli będę chciała (lub musiała) wyjść bez dziecka a będę chciała (i mogła) karmić piersią.
  6. Butelka do karmienia (u mnie dostępna w zestawie z laktatorem)
  7. Silikonowe nakładki ochronne na brodawki. Może zbędny gadżet ale jak wyżej - biorę dla poczucia bezpieczeństwa.
  8. Papier toaletowy. Serio. Ja biorę przynajmniej ze 2 rolki. Po pobycie w szpitalu już wiem, że to rzecz niezbędna.
  9. Ręczniki kuchenne jednorazowe. Niezastąpione podobno do utrzymania higieny krocza. Przydają się też w wielu innych sytuacjach i idą "jak woda". Zabieram ze sobą 1 szt. W razie potrzeby mąż dowiezie kolejną.
  10. Opcjonalnie mała ściereczka kuchenna do wycierania sztućców, czy rozłożenia na nogach w czasie posiłków bo jedzenie z wielkiej tacy, z łóżka bywa naprawdę trudne i często kończy się brudzeniem wszystkiego dookoła.
  11. Mydło. W moim szpitalu w toalecie uzupełniali mydło (w łazience już nie). Każda z nas miała jednak swoje. 
  12. Telefon, ładowarka, książka, krzyżówki i inne czasoumilacze (szczególnie jeśli wiecie, że czeka Was cesarka lub wywołanie porodu i w szpitalu spedzicie dzień lub dwa więcej).
  13. Jeśli musicie do szpitala zglosic się wcześniej to przydadzą się dodatkowe sztuki odzieży i bielizny. 



 DLA DZIECKA

  • Artykuły higieniczne
  1. Pieluszki w rozmiarze newborn - ja wybrałam biedronkowe pieluszki marki Dada. Być może dokupię jeszcze pampersy tak na wszelki wypadek, gdyby któraś marka nie sprawdziła się i np. uczulała dziecko.
  2. Pieluszki tetrowe i bawełniane - po 2 szt.
  3. Chusteczki nawilżane - również Dada
  4. Kilka płatków kosmetycznych i patyczków do uszu 
  5. W razie konieczności zastosowania czegoś na pupę biorę już wcześniej wspomniany bepanthen.

  • Inne

  1. Smoczek - wiem, że podobno w niektórych szpitalach położone gonią za używanie smoczków ale wolę mieć na wszelki wypadek jedną sztukę ze sobą.
  2. Szczoteczka do włosków.

  • Odzież
  1. Odzież zapakowałam w "zestawy" (tak żeby później w nerwach nie szukać ubranek) i każdy zestaw umieściłam w osobnym woreczku. Woreczki podpisałam i oznaczyłam rozmiarem 56 lub 62.Takich zestawów wezmę  4-6 po 2 -3 zestawy dla każdego rozmiaru. Reszta zostanie posegregowana w domu i w razie potrzeby mąż dowiezie. Liczę na to, że przed porodem USG mniej więcej pokaże jakiej wielkości malucha się spodziewać. Poza tym po porodzie w razie czego mąż zabierze ubranka w niewłaściwym rozmiarze. U mnie ze względu na to, że torbę spakowałam już w 33 tyg bo istnieje ryzyko porodu wcześniejszego ubranka są w dwóch rozmiarach. Jeśli spodziewacie się sporego malucha z rozmiaru 56 możecie spokojnie zrezygnować. 
  2. Kocyk i rożek.

Tylko tyle albo aż tyle.
Rzeczy pakuję do dwóch toreb. Właściwie to do walizki i torby. Panie salowe z uporem maniaka myjac podlogi, czyszczą nam od razu mopem torby. Te na kółkach są łatwiejsze do przesuwania i można je łatwo postawić więc nie są tak gorliwie moczone. Do torby zapakowalam wszystkie artykuły higieniczne typu podkłady, pieluchy itp. W szpitalu przelożę je do szafki a jeśli coś okaże się zbędne to mąż od razu po porodzie zabierze.

W domu również przygotowałam rzeczy na "dowiezienie". Wszystko umieściłam w jednym pudełku żeby było łatwiej znaleźć. Ciuszki posegregowałam w zestawy i spakowałam w woreczki podpisane rozmiarem. Wszystko już uprawne i uprasowane. Mężczyznom ciężko się odnaleźć później w tej mnogości fasonów - body, spiochy, pajacyk, kaftaniki itp.  dlatego warto tego typu rzeczy wcześniej przygotować.

Jeśli macie jeszcze jakieś sugestie, co warto zabrać że sobą na porodówkę to piszcie śmiało!

2 komentarze:

Elfa Pharm pisze...

Ciekawe zestawienie niezbędnych rzeczy :) ktoś po wejściu w ten wpis na pewno sobie o czymś jeszcze przypomni!

Dawid pisze...

Jak moja żona rodziła to wyprawka była już gotowa na dwa tygodnie przed porodem :) To jest chyba normalne zjawisko :) Ale co zrobić kiedy musisz wysłuchiwać przez te dwa tygodnie ciągłego "Nie mam się w co ubrac :P" ?