czwartek, 20 czerwca 2013

KRYJ SIĘ...

...CZYLI BIELENDA KREM OCHRONNY DO TWARZY SPF30

Lato w pełni. Posiadaczki jasnych cer niestety muszą używać kremów z wysokimi filtrami, żeby nie nabawić się poparzeń i przebarwień. Ja kremy z filtrami stosuję w zasadzie przez cały rok. Jednakże zakup takiego kremu zimą to dopiero wyzwanie. Wszystkie apteki "stoją" wtedy kremami tłustymi, na odmrożenia itp. i żaden z pracowników odpowiedzialnych za zatowarowanie  nie myśli o takich bidulach jak ja. Dlatego teraz, kiedy kremów z filtrami jest cała masa zamierzam sobie zrobić zapasik na caaaały rok.
Niestety, zużywam niemalże jedno opakowanie miesięcznie. Większość kremów, które posiadam kosztowała mnie coś koło 50 zł. Przeliczając - rocznie wydaję od 600 zł na kremy z filtrami. Trochę sporo. Pięćdziesiąt złotych miesięcznie to już spory, stały wydatek. Szukam więc tańszych zamienników.
Tak trafiłam na krem Bielendy  z serii Bikini. Przeznaczony jest do cery tłustej i mieszanej i posiada SPF 30 (niestety były również 50-ki ale tylko do cery wrażliwej i suchej).

Co mogę o nim powiedzieć?
Stosuję codziennie od jakiegoś tygodnia. Nakładam do pod makijaż. Krem na faktycznie lekką i nietłustą konsystencję. W zasadzie efekt na twarzy bardzo mi przypomina ten po użyciu Vichy Capital Soleil 50. Kosmetyk ten zawiera również kwas hialuronowy więc ma też podobno działanie wspomagające ochronę anti-age i opóźniające proces starzenia. Jestem z niego zadowolona. Byłabym jeszcze bardziej, gdyby był 50.  Bielendo! Dlaczego nie produkujecie 50-ki do twarzy dla cer tłustych i mieszanych? (Sprawdziłam na stronie - nie mają .)



2 komentarze:

Anonimowy pisze...

fajny kremik, a ja jestem ciekawa efektów po eucerinie! podziel się opinią :)

Iwona Paulina pisze...

jak tylko minie kolejny miesiąc użytkowania to dam znać czy są jakieś efekty:)