poniedziałek, 29 lipca 2013

CATRICE - róże do policzków

Jakiś czas temu zakupiłam sobie  w drogerii natura dwa róże do policzków firmy catrice
Wybrałam kolor 20 rose royce i 50 apropos apricot. Róże zostały wyprodukowane w Polsce. Zapłaciłam za nie coś koło 30 zł (po 15 zł każdy).


50 apropos apricot - dla mnie jest to taki bardziej delikatny łosoś ze złotymi drobinkami niż brzoskwinia (ale wiecie jak to jest...podobno każdy z nas trochę inaczej postrzega barwy)
20 rose royce- to złamany róż z prawie niewidocznymi dla oka złotymi drobinkami (na skórze ich w ogóle nie widać)
Na naklejce widnieje napis, że są to "podwójne róże do policzków zawierające matowy oraz błyszczący odcień. Kolor rose royce jest zdecydowanie mniej błyszczący. Może nie jest to zupełny mat, ale też nie jest jakoś nadmiernie rozświetlający.




Powiem szczerze, że odcień 50 apropos apricot skradł mi serce. Baaaardzo podoba mi się ten kolor. Zresztą rose royce też idelanie wpasowuje się w mój gust. Muszę przyznać, że firma catrice ma w ogóle ciekawe kolory rożów/róży (no właśnie... rożów czy róży? bo już zgłupiałam). Niestety trwałość tych kosmetyków jest raczej średnia. Bardzo łatwo się ścierają z twarzy, tworząc plamy. Aplikacja też do najłatwiejszych nie należy - mam wrażenie, że są mało plastyczne. Pachną mocno pudrowo. Raczej kolejnego nie zakupię a szkoda bo widziałam jeszcze przynajmniej ze dwa kolory, które chciałabym mieć.

17 komentarzy:

Unknown pisze...

intuicja bywa nieoceniona:)ja z firmą catrice dopiero niedawno rozpoczęłam swoją przygodę ... myślę sobie jednak, że nie będę się zrażać tymi różami i jeszcze potestuję ich kosmetyki

Wdowa Po Stalinie pisze...

apropos chyba bardziej w moim typie ;)
ps. polecam wyłączyć weryfikacje obrazkową w ustawieniach

ByMarta pisze...

kolory są bardzo ładne, letnie i takie delikatne. szkoda, że trudno się je aplikuje ale jak to mówią 'coś za coś' :D

Unknown pisze...

Obiecuje popracować nad obrazkową weryfikacją komentarzy:)

Unknown pisze...

Przyznaję, że z catrice podobają mi się wszystko róże. Mają jeszcze taki piękny koral (niestety odcień zupełnie nie dla mnie) i kilka innych fajnych kolorków. Żałuję.

Unknown pisze...

kocham róże i nie wiem czemu ale te z standardowej kolekcji Catrice nigdy nie przyciągnęły mojego oka... a samą markę lubię.

Unknown pisze...

Moje przyciągnęły:) oj stałam przed szafą catrice jak sroka

Unknown pisze...

Jestem zachwycona!sa super.Uwielbiam taki roz.Zapraszam do mnie bedzie mi bardzo milo :)

Ola Rosinska pisze...

20 rose royce mnie zachwycił :D

Unknown pisze...

wiem, faaaajny jest:)

Wunia pisze...

ta łososiowa brzoskwinka fajna:) ja wolę takie odcienie niż typowo różowe róże:)

Unknown pisze...

też jestem zwolenniczką takich róży:)

Unknown pisze...

ja jestem zupełnie anty różowa :D wolę bronzer, rumienię się sama wystarczająco

Unknown pisze...

oj chciałabym się rumienić:) ja niestety zamiast rumieńców nabieram jedynie...plam:)

bazylove pisze...

Ja używam jednego różu, który zakupiłam w rossmannie :) Taki zwyklak :D

Unknown pisze...

Szczęśliwą kobietą jesteś:) ja mam codziennie dylemat- który wybrać?... ale to dlatego, że po szarych, burych czasach komuny mam niedosyt wszystkiego, co kolorowe:)

Unknown pisze...

Bardzo fajne kolory... muszę kupić ten brzoskwioniowo łososiowy :)

Całuski