Jakiś czas temu zakupiłam sobie w drogerii natura dwa róże do policzków firmy catrice.
Wybrałam kolor 20 rose royce i 50 apropos apricot. Róże zostały wyprodukowane w Polsce. Zapłaciłam za nie coś koło 30 zł (po 15 zł każdy).
50 apropos apricot - dla mnie jest to taki bardziej delikatny łosoś ze złotymi drobinkami niż brzoskwinia (ale wiecie jak to jest...podobno każdy z nas trochę inaczej postrzega barwy)
20 rose royce- to złamany róż z prawie niewidocznymi dla oka złotymi drobinkami (na skórze ich w ogóle nie widać)
Na naklejce widnieje napis, że są to "podwójne róże do policzków zawierające matowy oraz błyszczący odcień. Kolor rose royce jest zdecydowanie mniej błyszczący. Może nie jest to zupełny mat, ale też nie jest jakoś nadmiernie rozświetlający.
Powiem szczerze, że odcień 50 apropos apricot skradł mi serce. Baaaardzo podoba mi się ten kolor. Zresztą rose royce też idelanie wpasowuje się w mój gust. Muszę przyznać, że firma catrice ma w ogóle ciekawe kolory rożów/róży (no właśnie... rożów czy róży? bo już zgłupiałam). Niestety trwałość tych kosmetyków jest raczej średnia. Bardzo łatwo się ścierają z twarzy, tworząc plamy. Aplikacja też do najłatwiejszych nie należy - mam wrażenie, że są mało plastyczne. Pachną mocno pudrowo. Raczej kolejnego nie zakupię a szkoda bo widziałam jeszcze przynajmniej ze dwa kolory, które chciałabym mieć.


17 komentarzy:
intuicja bywa nieoceniona:)ja z firmą catrice dopiero niedawno rozpoczęłam swoją przygodę ... myślę sobie jednak, że nie będę się zrażać tymi różami i jeszcze potestuję ich kosmetyki
apropos chyba bardziej w moim typie ;)
ps. polecam wyłączyć weryfikacje obrazkową w ustawieniach
kolory są bardzo ładne, letnie i takie delikatne. szkoda, że trudno się je aplikuje ale jak to mówią 'coś za coś' :D
Obiecuje popracować nad obrazkową weryfikacją komentarzy:)
Przyznaję, że z catrice podobają mi się wszystko róże. Mają jeszcze taki piękny koral (niestety odcień zupełnie nie dla mnie) i kilka innych fajnych kolorków. Żałuję.
kocham róże i nie wiem czemu ale te z standardowej kolekcji Catrice nigdy nie przyciągnęły mojego oka... a samą markę lubię.
Moje przyciągnęły:) oj stałam przed szafą catrice jak sroka
Jestem zachwycona!sa super.Uwielbiam taki roz.Zapraszam do mnie bedzie mi bardzo milo :)
20 rose royce mnie zachwycił :D
wiem, faaaajny jest:)
ta łososiowa brzoskwinka fajna:) ja wolę takie odcienie niż typowo różowe róże:)
też jestem zwolenniczką takich róży:)
ja jestem zupełnie anty różowa :D wolę bronzer, rumienię się sama wystarczająco
oj chciałabym się rumienić:) ja niestety zamiast rumieńców nabieram jedynie...plam:)
Ja używam jednego różu, który zakupiłam w rossmannie :) Taki zwyklak :D
Szczęśliwą kobietą jesteś:) ja mam codziennie dylemat- który wybrać?... ale to dlatego, że po szarych, burych czasach komuny mam niedosyt wszystkiego, co kolorowe:)
Bardzo fajne kolory... muszę kupić ten brzoskwioniowo łososiowy :)
Całuski
Prześlij komentarz