sobota, 6 lipca 2013

TOTALNE DNO...


 

 W tym miesiącu dno osiągnęły:

PERFUMY:
  • Miss Dior Cherie
  • Beyonce Heat Rush -
  • Escada  S
ŻELE POD PRYSZNIC:
 ORAZ:
  • krem do rąk Verona
  • Spray chroniący włosy przed wysoką temperaturą Toni & Guy
  • pianka do mycia twarzy Lirene recenzja pianki
  • płyn micelarny bioderma









Może kiedyś się pokuszę o jakąś recenzję perfum. Póki co muszę przyznać, że z "wykończonego trio" najbardziej mi odpowiadała beyonce , najmniej - escada. Żele w zasadzie niczym (oprócz ceny) się między sobą nie różnią. Cenowo korzystniej wypada tutaj zdecydowanie ISANA. Bardzo pozytywnie zaskoczył mnie płyn micelarny z BIODERMY. Produkt godny polecenia, chociaż niestety dosyć drogi jak na micela. Krem VERONY zużyłam. Stosunek mam do niego jednakże mocno ambiwalentny. Raz wydawało mi się, że straszna tragedia a raz, że całkiem fajnie się wchłania i nawilża. Myślę, że ponownie go nie kupię. Za to peeling ALTERRY i pianka LIRENE to moi ulubieńcy. Te dwa produkty stale u mnie goszczą.

Brak komentarzy: