W tym miesiącu dno osiągnęły:
PERFUMY:
- Miss Dior Cherie
- Beyonce Heat Rush -
- Escada S
- ISANA (rossmann)
- BEBEAUTY (biedronka)
- Alterra - żel peelingujący post o kosmetykach alterra
- krem do rąk Verona
- Spray chroniący włosy przed wysoką temperaturą Toni & Guy
- pianka do mycia twarzy Lirene recenzja pianki
- płyn micelarny bioderma
Może kiedyś się pokuszę o jakąś recenzję perfum. Póki co muszę przyznać, że z "wykończonego trio" najbardziej mi odpowiadała beyonce , najmniej - escada. Żele w zasadzie niczym (oprócz ceny) się między sobą nie różnią. Cenowo korzystniej wypada tutaj zdecydowanie ISANA. Bardzo pozytywnie zaskoczył mnie płyn micelarny z BIODERMY. Produkt godny polecenia, chociaż niestety dosyć drogi jak na micela. Krem VERONY zużyłam. Stosunek mam do niego jednakże mocno ambiwalentny. Raz wydawało mi się, że straszna tragedia a raz, że całkiem fajnie się wchłania i nawilża. Myślę, że ponownie go nie kupię. Za to peeling ALTERRY i pianka LIRENE to moi ulubieńcy. Te dwa produkty stale u mnie goszczą.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz