poniedziałek, 11 listopada 2013

CHWILA ODPOCZYNKU Z ESSIE VANITY FAIREST

Ponieważ moja kondycja psycho-fizyczna w ubiegłym tygodniu jakoś dziwnie zmalała a najprostsze czynności powodowały uruchomienie rezerw (starość? jakieś jesienno-zimowe przesilenie?) postanowiłam również chwilę odpoczynku zaserwować swoim pazurom. Generalnie jestem zwolenniczką ciemnych lakierów. Lubię kolory zdecydowane. Tym razem jednak poszłam
w delikatność i na paznokciach zagościło essie w kolorze vanity fairest 505. Tak na marginesie na e-zebra jest promocja na lakiery essie - kosztują niecałe 12 zł (ja swój zakupiłam jeszcze w cenie za 9.89 zł).

Na zdjęciach mam położone dwie warstwy. Lakier zawiera bardzo delikatne  drobinki. Krycie jest powiedziałabym - raczej średnie, ale przecież w przypadku takich naturalnych wykończeń nie ono jest najważniejsze. Chodzi o to żeby paznokieć wyglądał naturalnie i świeżo. I tak jest. Jeśli zaś chodzi o jakość to nie będę się tu rozpisywać bo w blogosferze powstały na ten temat już całe elaboraty. Dla mnie po prostu lakier:)





Wybaczcie mi moje skórki ale co bym z nimi nie zrobiła to ostatnio zawsze wyglądają tak samo nieestetycznie (są mega przesuszone) . Zastanawiałam się nad jakąś odżywką do skórek. Może coś polecicie?

10 komentarzy:

Magdalena B pisze...

Wolę jednak bardziej wyraziste kolorki :)

Mademoiselle Magdalene pisze...

Ja używam masła do paznokci z Inglota, o którym pisałam na swoim blogu i jest fajne. Nie zadziała po jednym użyciu, ale po kilku już jak najbardziej :)

Iwona Paulina pisze...

ja zazwyczaj wybieram te bardziej wyraziste ale tym razem padło na zwyklaka :)

Iwona Paulina pisze...

muszę wypróbować w takim razie takie masełko... idę do Ciebie poczytać o nim:) dzięki za radę:)

Make-up by Mags pisze...

też czasem lubie takie kolorki, szczególnie jeśli nie mają pełnego krycia i wyglądają na paznokciach jak by się miało frencha zrobionego :)

Ola J. pisze...

Też lubię czasem odpocząć od ciemności i wtedy zawsze maluję kolorami do frencha, dłoń wygląda świeżo i czysto. Lakier ładny, ale ja jednak preferuję bez drobinek. Na skórki polecam olejowanie paznokci i skórek, np. wcierając Capivit A+E.

Monika Ch pisze...

Ładny ale prawie niewidoczny

Iwona Paulina pisze...

o ten capivit wydaje się być interesującym pomysłem:)

Magdalena Zawadzka pisze...

Super naturalny efekt, bardzo mi się podoba ;)

Iwona Paulina pisze...

dziękuję:)