piątek, 1 listopada 2013

HALLOWEEN NA PAZURACH...

Ostatnio królują u mnie szybkie posty. Człowiek cały czas gdzieś pędzi, goni i nie ma chwili nawet na jakąś głębszą refleksję. Jakiś czas temu naszła mnie chęć na czarne paznokcie. Szukałam jakiegoś niedrogiego, czarnego lakieru w rossmannie, ale jakoś nie było dane mi go tam znaleźć. Swojego czarnulka upolowałam w biedronie. Muszę się Wam przyznać, że bardzo lubię ciemne lakiery i krótkie paznokcie.  Moje pazury są twarde, szybko rosną i nie rozdwajają się. Nie wiem też co to jest złamany paznokieć. Niestety mam dosyć mocno krzywe paluchy tak więc długie pazury nie są dla mnie. Muszę mieć je krótko ścięte i spiłowane w kwadrat. Wtedy moje dłonie nie wyglądają jak szpony:)))

Mój lakier to LADYCODE  by BELL. Producent twierdzi, że jedna warstwa wystarcza żeby ładnie pokryć płytkę paznokcia...no cóż...chyba położona w ilości odpowiedniej dla dwóch warstw. Dosyć ładnie się aplikuje, schnie normalnie...ale niestety u mnie już po jednym dniu odpryskuje.




Co o nim myślicie?

2 komentarze:

Ola J. pisze...

Też chciałam zgarnąć ten brąz:) Aż dziwne, że tak krótko trzymały u Ciebie. Na moich paznokciach wytrwał 4 dni, bez utwardzacza! Ale może to jest kwestia przygotowania paznokcia. U mnie to jest cała ceremonia:P

Iwona Paulina pisze...

no niestety zawiodłam się na nim...a muszę przyznać, że też jestem zdziwiona bo mam lakier bella z tej edycji wiosennej i jestem z niego bardzo zadowolona...