piątek, 24 stycznia 2014

GRAFIT NA PAZNOKCIACH

Obecny miesiąc jak żaden inny upływa mi pod znakiem lakierów do paznokci. Generalnie jestem zwolenniczką manicurowego minimalizmu - jeden kolor w pośpiechu nałożony na płytkę paznokciową, najlepiej niezbyt rzucający się w oczy. Są jednak dni, kiedy lubię "przyszaleć" i paznokcie podkreślić mocniejszym kolorem. Dzisiaj znowu padło na lakier firmy NOUBA nr 481. Piękny, mieniący się grafit. W przeciwieństwie do swojej winnej siostry sprawił mi zdecydowanie więcej problemów. Rozłożył się trochę nierównomiernie i musiałam kombinować, jak przykryć prześwity. Być może była to jednak wina utwardzacza, bo chyba zbyt wcześnie go położyłam na lakier.
W każdym razie, moim zdaniem kolor jest wart grzechu. Jakość, podobnie jak w przypadku "winnej" siostry jest bardzo dobra (pomimo przejściowych problemów z warstwami:).









7 komentarzy:

Patis Home pisze...

Lakier ciekawy i fajnie wygląda na paznokciach, ale nie moich:) Nie lubię siebie w ciemnych kolorach :)
Buziak :*

Iwona Paulina pisze...

ja lubię takie zdecydowane kolory...chociaż częściej sięgam po te bardziej naturalne:)

DarkestEve pisze...

Miałam kiedyś taki sam odcień z Hean i byłam baaardzo z niego zadowolona. Zwłaszcza dlatego, że można było nim pomalować paznokcie na szybko i byle jak, a i tak paznokcie wyglądały super.
Pozdrawiam ;)

żaneta serocka pisze...

ten lakier mi się podoba, nie lubię za to klasycznej czerni.

żaneta serocka pisze...

ten lakier mi się podoba, nie lubię za to klasycznej czerni.

Iwona Paulina pisze...

ja klasyczną czerń akurat lubię, ale jakoś niezbyt często maluję pazury na czarno:)

Sorbet pisze...

Mam straszną ochotę na tą firmę. Ale na razie detoks lakierowy! Nie mam wiele buteleczek, ale i tak po niektóre sięgam dwa razy do roku. Muszę jakiś minimalizm w swoje lakierowe życie wprowadzić i to w trybie natychmiastowym. Nouba nie ucieknie :)