czwartek, 24 kwietnia 2014

MICEL OD GARNIERA

Dzisiejszy post będzie błyskawiczny i bez zbędnej pisaniny:).
Micel ma usuwać makijaż i nie podrażniać. I tyle. Ten od garniera, spełnia wszystkie wcześniej wspomniane kryteria. Do tego ma ładną, chociaż mało poręczną, butelkę z różową nakrętką i nie kosztuje jakoś strasznie dużo (ja za niego zapłaciłam 17.99 zł  za 400ml).
Myślę, że po tym opakowaniu sięgnę po kolejne. Dobry micel za przyzwoitą cenę.









11 komentarzy:

Olasia pisze...

Wszyscy go polecają dlatego czeka już u mnie w kolejce "must have" :D

Iwona Paulina pisze...

fajnie:)

Crolin J pisze...

Krótko, zwięźle i na temat, to lubię;0)
Po takiej recenzji, chętnie go wypróbuję:)

Monika Ch pisze...

Ja go jeszcze nie miałam ale podobno jest swietny

Enka Poźniak pisze...

muszę go w końcu kupić

Katarzyna kobieceszufladki pisze...

Dobijam denka w mojej butelce i jestem bardzo zadowolona, na pewno kupię kolejne opakowanie!:)

Iwona Paulina pisze...

widzę, że ten micel ma wzięcie:)

malinka27 pisze...

Ja się na niego teraz czaiłam, bo był po przecenie w Rossku , ale niestety jak przyszłam to ich już nie było ;cc . Na pewno go kupie jak będzie dostępny w sklepie :) . Zapraszam do mnie na rozdanie : http://malinka24.blogspot.com/2014/03/rozdanie.html#comment-form .

Iwona Paulina pisze...

warto się na niego przyczaić, oj warto:)dzięki za zaproszenie, chętnie skorzystam
:)

Sówka81 pisze...

Ja pozostaje wierna biodermie jak na razie jest moim ulubieńcem

Ewa Bytnar pisze...

Poluję na niego już dłuższy czas :)