środa, 18 czerwca 2014

SĄ KULKI I ... KULKI... CZYLI KULKI BRĄZUJĄCE GOSH

Jakiś czas temu pisałam o swoim mało udanym zakupie kulek brązująco-rozświetlających firmy MeMeMe, które zresztą okazały się być produkcji chińskiej....
Dzisiaj dla odmiany pokażę Wam moje piękne kulki (również brązująco-rozświetlające) ale firmy GOSH i produkcji europejskiej (Dania)...


Dla mnie różnica w jakości już samego opakowania jest ogromna. Poza tym pięknie wyglądają na skórze, delikatnie ją rozświetlając.  Efekt opalenizny  (który wygląda zresztą bardzo naturalnie) możemy stopniować. Zresztą spójrzcie same:
Dodam tylko jeszcze, że kulki z GOSH są tańsze niż  kulki MeMeMe (może dlatego, że mają do pokonania krótszą drogę?;) )









A Wy macie swoje ulubione kulki?

14 komentarzy:

Monika Ch pisze...

Nie mam ale ich poszukuje

Marthe Tischendorf pisze...

Mam i bardzo lubię kulki Gosha :-)

Iwona Paulina pisze...

ja też:)

Wdowa Po Stalinie pisze...

ja tam nie przepadam w ogóle za kulkami :p

Me Lady pisze...

Wspaniałe ;)

MyBeauty Joy pisze...

uwielbiam wszelakie produkty brazujace :))
u mnie już ostatni dzień urodzinowego Konkursu, byłoby mi miło gdybyś zajrzała :)) mybeautyjoy.blogspot.co.uk/2014/05/urodzinki-konkurs-rozdanie.html Serdecznie zapraszam :))

Iwona Paulina pisze...

chętnie zajrzę:) dzięki:)

Ambasada Urody pisze...

Ja lubię kulki i te prezentują się bardzo fajnie. Póki co mam Sensique i też jestem zadowolona :)

Marsh mallow pisze...

Kulek nigdy nie miałam ale chętnie jakieś wypróbuje:)

Iwona Paulina pisze...

wypróbuj koniecznie! kulki są fajne:)

URODA.COM pisze...

wolę pudry brązujące :)

Magdalena Zawadzka pisze...

Teraz się zorientowałam, że nie mam żadnych produktów tej marki, czas coś wypróbować ;)

Iwona Paulina pisze...

ja generalnie bardzo lubię kosmetyki gosh'a :) także myślę, że warto wypróbować ich produkty:)

elfa-pharm pisze...

Produkt warty wypróbowania, jest super:)