wtorek, 19 lutego 2013

SHINYBOX LUTY 2013



Właśnie dzisiaj otrzymałam tą szumnie reklamowaną lutową edycję ShinyBox'a.
To moja pierwsza paczka tej firmy.

Oto jej zawartość:


  1. Premium B.B Cream by Anna Lotan - próbka                                                 (198zł/30ml)
  2. Dermedic krem pod oczy HIALURO HYDRAIN3 - cały produkt                    (27,35zł/15g)
  3. DermedicTonik, mleczko 2w1 HIALURO HYDRAIN3 - cały produkt            (24,85zł/200ml)
  4. Bioderma płyn micelarny Sensibio H2O - cały produkt                                (11,90zł/100ml)
  5. Bioderma Photoderm MAX SPF 50+  - próbka                                               (60zł/40ml)
  6. Bioderma Sensibio AR BB Cream SPF30  - próbka                                       (69zł/40ml)
  7. Rimmel - pomadka 002 Candy -  cały produkt                                                 (16,99zł/4g)
  8. Pixers-naklejka                                                                                                       (26zł)

Wrażenia:
1. Próbka ma zdecydowanie za ciemny kolor (BEIGE). Dostępne są kolory PALE, NATURAL, BEIGE, MEDIUM. Szkoda bo chętnie wypróbowałabym tak drogi kosmetyk. Producent zapewnia, że produkt perfekcyjnie pokrywa wszelkiego rodzaju niedoskonałości: piegi !!!, plamy, nierówny koloryt skóry czy worki pod oczami. Dodatkowy plus ode mnie za wysoki filtr  UVA/UVB SPF 36 .
2. Krem pod oczy dla skóry suchej (bardzo suchej i odwodnionej). Myślę, że może mieć zbawienny wpływ na moją zmęczoną i przesuszoną skórę.
3. Mleczek, toników nigdy za dużo:) zawsze sie przyda.
4. Płynów micelarnych też:)
5. Krem ten miałam już okazję wypróbować i niestety nie spełnia on moich oczekiwań. Najlepszym kremem z faktorem 50+ do twarzy jest dla mnie Vichy Capital Soleil do cery mieszanej. Niestety dostać go gdzieś
w okresie zimowym, to jak ustrzelić szóstkę w totka.
6. Każdy krem BB chętnie wypróbuję. Lubię testować jak radzą sobie z niedoskonałościami mojej cery.
7. Pomadka ma bardzo łady delikatny różowy kolor. Wiem, że w części zestawów zamiast pomadki można trafić tusz do rzęs.

8. Naklejka. No cóż. Nie znalazłam jeszcze dla niej zastosowania:)
 Jestem zadowolona z tego, co udało mi się znaleźć w tym pudełeczku. 
Myślę, że to nie koniec mojej przygody z ShinyBox'em.

Brak komentarzy: