sobota, 26 października 2013

CERA GWIAZDY FILMOWEJ? DERMACOL MAKE-UP COVER


Skuszona licznymi recenzjami w internecie, mocno podkreślającymi magiczne wręcz krycie Dermacolu,  i ja zdecydowałam się wreszcie  na jego zakup. Wybrałam kolor 208 - bardzo jasny, płaski wręcz beż.





Podobno Dermacol krycie swoje zawdzięcza  pigmentowi, który stanowi aż połowę składu tegoż kosmetyku. No cóż krycie faktycznie jest. I na tym koniec. Podziwiam dziewczyny, które kładą go na całą buzię. Ja w nim wytrzymuję średnio 15 minut i idę go zmyć (a muszę tutaj dodać, że jestem przyzwyczajona do noszenia zastygających masek na twarzy). Dermacol na twarzy nie zastyga ale ja mam wrażenie, że się duszę... tak, tak... moja skóra nie oddycha.  Jako korektor też sprawdza się u mnie średnio. Dlaczego? Nie wiem czy to zasługa tego pigmentu czy po prostu składu w ogóle ale podkład ten strasznie wysusza moją skórę. Po jakiejś godzinie noszenia mam na całej twarzy popękane i odstające skórki. Mało tego... warzy się na skórze...wchodzi w pory i je niemiłosiernie podkreśla. Ma jeszcze jeden minus- strasznie się ściera z twarzy...wystarczy delikatnie dotknąć ręką i już macie jasną plamę na buzi. Dawałam mu szansę kilka razy i za każdym razem było to samo. Stosowałam go na gołą skórę, na krem z filtrem, na krem nawilżający i nic u mnie nie zdało rezultatu.
A szkoda...bo krycie jest faktycznie niesamowite.
Także podsumowując. Nie zaprzyjaźniliśmy się.




Poniżej możecie jeszcze porównać moją niedoskonałą cerę przed i po... widać, że dermacol fajnie przykrył i przykre niespodzianki (krostki) i piegi. Niestety efekt ten utrzymuje się u mnie zaledwie przez chwilkę.


A może Wy mi możecie jakoś pomóc i napisać jak go używać, żeby wszystko grało?

8 komentarzy:

gosia mysz pisze...

fajne krycie ale bałabym się żeby podkład wyglądał jak maska

Iwona Paulina pisze...

może jak maska nie wygląda... ale strasznie go widać na twarzy bo wchodzi w pory i zmarszczki...

pami1990 pisze...

używałam Dermacol i moje wrażenie jest takie: kryć kryje, jeżeli chodzi o matowienie to może przez pierwsze 2 godziny matowi później świeciłam się jak bombka ;)czułam się jak w masce, nie przepuszcza powietrza, uczucie ciężkości na buzi i wydaje mi się, że odcienie tego podkładu są takie sztuczne, nie mogłam żadnego dobrać do mojej buzi(może to przez tą pigmentacje). Jest też parę plusów: kryje, wydajny, cena ;)) I to też wszystko zależy od cery, bo moja koleżanka na co dzień go używa i jest bardzo zadowolona. Pozdrawiam :))

80agness pisze...

Nigdy go nie używałam go na całą buzię, tylko w miejsca, gdzie szczególnie chciałam coś zakryć ;)

Iwona Paulina pisze...

ja takich miejsc szczególnych ma trochę na twarzy :)

Wdowa Po Stalinie pisze...

a tak bardzo chciała go kupić...ale jednak do mieszania z innymi podkładami, więc może w tym celu sprawdzi się dobrze, oby

LadyBlonde pisze...

Ojej, już pierwsze zdjęcie na ręce mnie przeraża...wygląda jak jakaś zaprawa murarska, tynk, czy coś...okropne...

Iwona Paulina pisze...

zaprawa murarska:) faktycznie:)