Wiosna kojarzy mi się z porządkami. Ludzie budzą się do życia z zimowego letargu i sprzątają, porządkują, wyrzucają niepotrzebne rzeczy itp. Ja (zgodnie zresztą ze swoimi noworocznymi postanowieniami) przyrzekłam sobie zrobić porządek ze swoim ciałem. Od tygodnia nie jem słodyczy. Nie słodzę też herbaty i generalnie cukru unikam jak ognia. Zapisałam się na siłownię i fitness i mam nadzieję zgubić swoją oponkę. Dzisiaj zaś "buszując" po sieci natrafiłam na ciekawe i chyba warte wypróbowania ćwiczenia twarzy.
W sumie jakoś zapominamy, że głowa to również całkiem nieźle umięśniona część ciała i warto może by było nad tymi mięśniami popracować. Co ciekawe, ćwiczenia twarzy również, jak w przypadku ćwiczeń ciała, powinna poprzedzić rozgrzewka. Po treningu zaś podobno dobrze jest zastosować jakiś kosmetyk do twarzy (lepiej się wchłania).
Rezultaty mają być widoczne już po trzydziestu dniach codziennego stosowania. Regularne treningi mogą nam odjąć nawet 10 lat. Myślę, że metoda ta ze względu na swoją bezinwazyjność i stu procentową naturalność zasługuje na uwagę. Także ktoś się dołączy do mnie?
Na profilu pani Patrycji Kondrackiej może znaleźć filmik z rozgrzewką i kilkoma prostymi ćwiczeniami (kliknij w zdjęcie). Dostępna jest także książka pani Patrycji, o czym zresztą możecie przeczytać na stronie http://www.facefitness.pl/
Jeśli wrzucicie w wyszukiwarkę albo youtube hasło: "

1 komentarz:
Witaj
Jestem ciekawa jakie efekty po ćwiczeniach?
Prześlij komentarz