Tak moi drodzy, nie mrużcie oczu ze zdziwienia... dokładnie za jeden grosz kupiłam sobie bioaktywny tonik lirene (kondycjonująco - rozjaśniający). Oczywiście jest mały haczyk - muszę go zużyć w ciągu miesiąca... ale to, akurat nie jest dla mnie żadnym problemem. Toniku używam przynajmniej dwa razy dziennie - rano po przebudzeniu (nie myję twarzy mydłem tylko ją czymś tonizuję) i wieczorem po pełnym demakijażu.
Kosmetyk ten, zawiera w swoim składzie aloes (pełniący rolę nawilżacza), wyciąg z ogórka (odświeżający i rozjaśniający skórę) oraz łagodzący i ochronny ekstrakt z lipy. Nie zawiera alkoholu i przeznaczony jest dla skóry w każdym wieku.
Muszę przyznać, że produkt ten jest bardzo przyjemny w użyciu. Ładnie pachnie, odświeża skórę nie wysuszając jej przy tym. Niestety, ja lubię toniki z alkoholem więc to będzie prawdopodobnie nasza krótka, wakacyjna przygoda;).
Ciekawa jestem co sądzicie o tego typu promocjach? Kupiłybyście taki tonik z miesięcznym terminem przydatności? Czy szkoda by wam było nawet tego grosza?
7 komentarzy:
brałabym za jeden grosz ;) zresztą kilka razy przetrzymałam kosmetyki w lodówce kiedy kończył im się termin i myślę, że w ten sposób ze spokojem można ich uzywać nieco dłużej ;)
z tą lodówką to może być dobry pomysł;)
Nie używałam. Skoro nie wyrządza szkód, to mogłabym zainwestować ten jeden grosz :) Pozdrawiam i zapraszam :)
JA jakoś zawsze zapominam o toniku jak już zmyję makijaż to odruchowo kremik i tonik stoi i stoi na szafce
ja się nim rano "odtłuszczam" więc zawsze pamiętam:)
gdyby to był naturalny produkt, kupiłabym bez wahania, tonik spokojnie można w miesiąc zużyć, brawo - dobra okazja na testy:D
pozdrawiam ciepło
:)
Lubię kosmetyki z Lirene, więc chętnie też bym wypróbowała:)
Prześlij komentarz