sobota, 10 maja 2014

NIECH ŻYJĄ NUDZIAKI!!! - czyli revlon buff chamois

Gwiazdą dzisiejszego postu będzie również kosmetyk firmy revlon. W przeciwieństwie do kremu bb z serii photoready, jest to mój numer jeden wśród błyszczyków w kolorze nude. Jedyne czego mogę się czepić to.... jego zapach, który jest identyczny jak pomadki (tutaj). Konsystencję błyszczyku określiłabym jako średniokleistą, co wcale nie oznacza, że się ust nie trzyma. Bardzo subtelnie podkreśla ich naturalny kolor, dodatkowo delikatnie je przy tym rozświetlając. Dla mnie jest to błyszczyk uniwersalny - świetny na dzień do pracy, biura, czy szkoły itp., na wieczór ze znajomymi, czy na wakacje. Do tego umieszczony został w bardzo ładnym i eleganckim opakowaniu... aż chce się go wyciągać z torebki;)

.... a więc Panie i Panowie, Ladies and Gentelmen przedstawiam Wam:

REVLON COLORBURST
w kolorze 032
czyli Buff Chamois




No cóż... trzeba przyznać, że jak na tak niewielki gabarytowo przedmiot, to skład ma całkiem... hm... bogaty? Muszę jeszcze dodać słowo komentarza. Otóż błyszczyk ten nie jest aż tak  brązowo-złoty, jak to widać na dwóch pierwszych zdjęciach. Kolorem bardziej przypomina to, co widzicie poniżej albo na ustach. W rzeczywistości zawiera w sobie sporo różowego pigmentu. Na zdjęciach niestety wychodzi na taki bardziej pomarańczowy i nie wiem czym to jest spowodowane.




4 komentarze:

Ginger G pisze...

wygląda jak transparentny.
na zdjeciu na ustach prawie nie widac koloru :(

Iwona Paulina pisze...

hm... to chyba moja wina, bo położyłam go trochę "oszczędnie"... chociaż to fakt, że mocno kryjący nie jest... ale dla mnie to akurat w takim dziennym makijażu plus:)

odcienie nude pisze...

Śliczny:) choć ja nie pamiętam kiedy użyłam błyszczyka

Iwona Paulina pisze...

oj ja używam codziennie:) lubię mieć coś na ustach:)